• Sklep
  • Forum
Dodano: 2010-03-14

Krioterapia

 

Rehabilitacja pilnie poszukiwana

Jak rzesze pacjentów z różnymi dolegliwościami bólowymi, związanymi z wadą kręgosłupa, dawnymi urazami stawów itd., wybrałam się do przychodni rehabilitacyjnej. Na wizytę czekałam, bagatela, ponad miesiąc. Ponoć krótko. Ponoć. Wizyta przebiegła pod hasłem "co mi tak właściwie jest, skoro chodzę". Koniec końców otrzymałam skierowanie na serię zabiegów regenerujących, począwszy od laserów, skończywszy na miejscowej krioterapii. - Ze skierowaniami w garści można już swobodnie ponarzekać na różne czynniki obiektywne i nieobiektywne - pomyślałam. Z miłym, i przystojnym, Panem doktorem rozwinęliśmy temat beznadziejności bytu i ostatecznego kresu wszystkiego, co dobre. Budujące dywagacje zaprowadziły nas na trop psyche, która niektórym, w tym mnie, przysparza niemało zmartwień. Bo to człowiek wiecznie jest niezadowolony, za szybko działa, za wolno myśli. Po jakichś 10 minutach już tylko ja mówiłam, rozbuchana możliwością popełnienia większego wywodu i autoanalizy. - A nie boi się Pani ciasnych, zamkniętych pomieszczeń? - padło nagle z ust doktora. Spontanicznie pomyślałam: „panicznie się boję, mam klaustrofobię”, a głośno rzekłam: „nie, nie mam z tym problemów”. - To może zapiszemy na kriokomorę, tak dla ochłodzenia emocji? To dobrze zrobi na Pani psyche, bo nie wiem, czy Pani wie, ale ostatnio pojawiły się doniesienia o pozytywnym oddziaływaniu krioterapii całego ciała na stan osób o szczególnie obniżonym nastroju psychicznym – kontynuował doktor. „Krioterapia powoduje polepszenie nastroju, głęboką relaksację całego ciała, a nawet euforię. Stan ten potrafi się utrzymywać długi czas po zakończeniu cyklu terapeutycznego” - możemy przeczytać w The influence of wholebody cryotherapy on mental health. (649 Polish Psychiatry Psychoterapy).

Jeżeli pomoże na moją dziką psyche, czemu nie. - Oczywiście Panie doktorze! - w taki oto sposób poczęłam ochładzać stosunki ze światem...

Trudne początki

By osiągnąć cel terapii, w kriokomorze należy odbyć serię minimum 10 zabiegów, dzień po dniu. Ponieważ zabiegi odbywają się w bardzo niezdrowych godzinach i tylko bezrobotni albo przewlekle chorzy i zdesperowani mogą na nie przychodzić, zmuszona byłam do wcześniejszego wychodzenia z pracy (za co mojemu pracodawcy z tego miejsca dziękuję ;))).

Przed rozpoczęciem zabiegów otrzymałam dokładny instruktaż w formie karteluszki, co mam wziąć, jak się zachowywać w komorze, co wolno, a czego nie wolno. Zastosowalam się do wszystkich zaleceń i w pelnym rynsztunku - stawiłam się.

Każdy zabieg w kriokomorze rozpoczyna się od przebrania w odpowiedni strój; getry za kolana, klapki, krótka koszulka, krótkie spodenki, czapka, rękawiczki i maseczka na twarz. Po przebraniu udajemy się na mierzenie ciśnienia (codziennie) i jesteśmy kwalifikowani lub nie. Osoby ze zbyt wysokim ciśnieniem nie są wpuszczane.

Pierwsza wizyta nie należała do najprzyjemniejszych, podobnie jak dwie po niej następujące. Przeraźliwy lęk przed zamknięciem w małym, lodowatym pomieszczeniu sprawił, że pierwszego dnia przed zabiegiem moje ciśnienie podskoczyło do zenitu. Zaniepokojona pani doktor zapytała: - Co to się dzieje, że osoba w tak młodym wieku ma tak wysokie ciśnienie? - A, pewnie przez poranną kawę - uśmiechnęłam się na siłę, miętosząc w ręku rękawiczki...

Na -160 C zapraszam serdecznie

Czekamy, każdy na swoją kolej. Klapki zastąpione zostają obowiązkowymi chodakami. Udajemy się do komory. Komora mieści po około 5 osób, więc w środku jest dość ciasno, ale nie ma tragedii. Najpierw przedsionek. -120 C. Brrrr, drepczemy prawie w miejscu. Minuta mija, pani rehabilitantka puka w okno. To sygnał, że mamy wejść do drugiej części, a tu już jest mega zimno. Para bucha, nic nie widać, telepiemy się jeden za drugim. Mija następna minuta, chodaki miarowo uderzają o drewnianą podłogę, a echo niesie daleko te dźwięki, aż pan techniczny z „kontrolki” zatyka uszy. Następna minuta, odkryta skóra nóg pali, szczypie, stwarzając wrażenie, że chce odpaść. Trzecia minuta, stukanie w okienko, ufff, wychodzimy. - Proszę Państwa, proszę nie stukać chodakami, przecież ja już nie mogę - krzyczy pan z „kontrolki”. - To proszę nam dać inne buty - krzyczy jakiś odważny, po czym chowa się za innymi.

Idziemy na ćwicznia, które obejmują rozgrzewkę i ćwiczenia właściwe - rozciągające, wysiłkowe. Lekko nie jest. Materacowa męczarnia trwa jakieś 30 minut. Rehabilitanci młodzi, przystojni. Dla mnie bomba. Zostaję na drugą partię ćwiczeń...

Happy end

Mniej więcej po 5. zabiegu zmieniłam komorowy strój na nieco bardziej lekki. Zostałam, co prawda, w spodenkach i getrach, ale góra poszła... w dół. 7. zabieg to kolejny krok - spodenki zamieniły się w very short szorty. I tak już do końca.

Zabiegi z pewnością poprawiły moją odporność, już nie trzęsę się z zimna, wręcz przeciwnie - jest mi ciągle gorąco, a i na pewne sprawy patrzę... chłodniejszym okiem.

Trochę teorii

Krioterapia całego ciała zyskuje coraz większą popularność ze względu na skuteczność w zwalczaniu następujących dolegliwości:

- ostre i przewlekłe choroby stawów i chrząstek stawowych, jak np. reumatologiczne zapalenie stawów, choroba Bechterowa, zespół Reitera, liszaj rumieniowaty, dna, kolagenozy, reumatyzm tkanek miękkich, infekcyjne zapalenie stawów, przewlekłe choroby stawów, jak np. zwyrodnieniowa choroba stawów, wtórne zapalenie w chorobie zwyrodnieniowej stawów, zapalenie okołostawowe barku

- zespoły bólowe kręgosłupa, np. bóle w okolicy lędźwiowej kręgosłupa (po wykluczeniu choroby nerek), nerwoból nerwu kulszowego, stan po operacji jądra miażdżystego

- reumatyzm tkanek miękkich jak np. zapalenie ścięgien czy zapalenie okołościęgnowe

- następstwa wypadków i innych urazów, np. skręcenie, zwichnięcie, naciągnięcie mięśni, oparzenie, obrzęki po urazach, choroba Sudecka

- choroby chirurgiczne jak np. przykurcze w stawach, obrzęki po operacjach piersi, ręki, szczęki, bóle blizn, ropnie kości, przetoki, miejscowe infekcje, żylaki odbytu, świąd odbytu, ostre powierzchniowe zapalenie żył, krwawienie z nosa, ostre stany zapalne wewnątrz jamy brzusznej

- choroby neurologiczne jak spastyczne niedowłady połowiczne i poprzeczne, rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia, miastenia, choroba Parkinsona, bóle z różnych powodów, zapalenie rogów przednich rdzenia kręgowego, ostre zapalenie nerwów.

Należy podkreślić, że krioterapia może być również stosowana przy częstoskurczu napadowym, cukrzycy, żylakach kończyn dolnych, toczeniu rumieniowatym układowym, twardzinie układowej

- z racji silnego pobudzania układu immunologicznego i hormonalnego krioterapia całego ciała znajduje coraz częściej zastosowanie w odnowie biologicznej i budowaniu odporności immunologicznej u osób łatwo zapadających na choroby infekcyjne (angina, grypa, katar, zapalenia dróg oddechowych) stanowiąc doskonałą nie inwazyjną alternatywę dla różnego rodzaju szczepionek

- przy dużych wysiłkach fizycznych np. u sportowców zarówno przed jak i po zawodach

- przy zwalczaniu otyłości i Cellulitis

 

Przeciwwskazaniami do stosowania krioterapii całego ciała są:

ciężkie choroby serca i układu krążenia, np. niewydolność krążenia, zburzenia rytmu serca, stan po zawale mięśnia serca

nadciśnienie

choroby płuc

niedawne przeszczepy (przyjmowanie leków imunosupresyjnych)

krioglobulinemia

zimna aglutynacja lub hemoliza

hemoglobinuria na zimno

pokrzywka (uczulenie na zimno)

nadwrażliwość na zimno

choroba Raynauda (dyskusyjnie – według różnych źródeł)

zaburzenia troficzne

zaburzenia czucia

znaczna niedokrwistość

nowotwory

odmrożenia

zaburzenia mikrokrążenia tkanek (np. w miażdżycy zrostowej tętnic, cukrzycy) w przewlekłej niewydolności żylnej

silna reakcja w "cold pressure test"

choroby nerek i pęcherza moczowego

choroby neurologiczne: parestezje, polineuropatie

bardzo młody wiek pacjenta (dzieci do lat 10 – dyskusyjne według różnych źródeł)

Tekst: Magdalena Okoń

Liczba wyświetleń: 5662